Czym jest opieka IT
Opieka IT - nazywana też opieką informatyczną albo obsługą informatyczną firm - to model, w którym firma bez własnego działu IT oddaje technologię pod stałą opiekę zewnętrzną, płacąc miesięczny abonament zamiast rozliczać każdą awarię osobno.
Różnica wobec doraźnego wzywania informatyka jest prosta: w modelu abonamentowym ktoś odpowiada za to, żeby awarie się nie zdarzały, a nie tylko za ich usuwanie. To zmienia zakres pracy - większość czasu idzie na aktualizacje, kopie zapasowe i monitoring, czyli rzeczy, których nikt nie zauważa, dopóki działają.
Model ma sens dla firm od kilku do kilkudziesięciu osób, które mają już za dużo technologii, żeby zostawić ją bez opieki, a za mało, żeby zatrudnić informatyka na etat.
Co powinna obejmować
Minimalny zakres, poniżej którego abonament nie chroni przed niczym istotnym:
- Domena i DNS - nadzór nad terminami odnowień i konfiguracją. Wygasła domena to najczęstsza i najgłupsza awaria, jaką widuję.
- Hosting i certyfikaty SSL - utrzymanie, aktualizacje, odnowienia certyfikatów.
- Poczta firmowa - konta, konfiguracja rekordów SPF, DKIM i DMARC, bez których poczta trafia do spamu.
- Kopie zapasowe z okresowym testem odtworzenia. Kopia, której nikt nie próbował odtworzyć, jest założeniem, nie zabezpieczeniem.
- Aktualizacje systemu i komponentów strony - to tutaj zaczyna się większość włamań na strony firmowe.
- Monitoring dostępności strony i poczty, z alertem do opiekuna, a nie do klienta.
- Drobne zmiany na stronie w ramach abonamentu - zmiana treści, dodanie podstrony, aktualizacja danych kontaktowych.
- Jedna osoba kontaktowa, która zna firmę i której nie trzeba za każdym razem tłumaczyć kontekstu.
Ile kosztuje opieka informatyczna
Na polskim rynku stała opieka nad stroną, hostingiem, pocztą i kopiami zapasowymi dla małej firmy zaczyna się zwykle od kilkuset złotych miesięcznie i rośnie wraz z zakresem - liczbą usług, systemów i użytkowników.
W moim modelu opieka miesięczna zaczyna się od 1490 zł netto, a jednorazowy przegląd IT, który pokazuje stan wyjściowy i listę ryzyk, kosztuje 900 zł netto. Ceny podaję publicznie, bo uważam, że wycena stałej opieki nie powinna wymagać rozmowy handlowej.
Uwaga na oferty bardzo niskie: abonament rzędu stu złotych miesięcznie zwykle pokrywa wyłącznie utrzymanie serwera, a każda realna praca jest rozliczana osobno. To nie jest złe samo w sobie, ale trzeba wiedzieć, że nie kupuje się wtedy odpowiedzialności, tylko miejsce na dysku.
Opieka IT a hosting i domena
Najczęstsze pytanie brzmi, czy opieka obejmuje hosting. W sensownym modelu - tak: hosting, domena, poczta i certyfikaty są utrzymywane w ramach abonamentu, a ich koszty zakupu rozliczane są przejrzyście i osobno, bez marży ukrytej w abonamencie.
Kluczowa jest kwestia własności. Domena i konta hostingowe mają być zarejestrowane na firmę klienta, a nie na opiekuna. Jeśli po zakończeniu współpracy trzeba prosić kogoś o wydanie własnej domeny, to nie była opieka, tylko uzależnienie.
Praktyczny test: poproś obecnego dostawcę o listę wszystkich usług, na których stoi firma, wraz z informacją, na kogo są zarejestrowane. Czas odpowiedzi i jej kompletność mówią więcej niż cała oferta.
Na co uważać w umowie
Trzy rzeczy decydują o tym, czy w razie potrzeby da się wyjść bez strat:
- Okres wypowiedzenia. Roczna umowa bez możliwości wyjścia jest sygnałem, że dostawca nie liczy na to, że zostaniecie z zadowolenia.
- Dostępy. W umowie ma być wprost napisane, że wszystkie hasła i konta pozostają po stronie klienta, również po zakończeniu współpracy.
- Zakres i czas reakcji. „Wsparcie techniczne” bez wskazania, co jest w abonamencie, a co płatne osobno, kończy się sporem przy pierwszej większej awarii. Uczciwiej jest napisać, że dyżuru 24/7 nie ma, niż wpisać go do umowy i nie dowieźć.
Kiedy opieka IT się nie opłaca
Jeśli firma ma jedną wizytówkę internetową bez formularza, pocztę na Google Workspace i nic poza tym, abonament będzie kosztował więcej, niż wynosi ryzyko. Wtedy lepszym rozwiązaniem jest jednorazowe uporządkowanie i przegląd raz na rok.
Nie ma też sensu wchodzić w stałą opiekę, gdy firma ma własnego administratora - chyba że potrzebne jest kompetencyjne uzupełnienie w konkretnym obszarze, na przykład chmurze albo bezpieczeństwie.
Opieka zaczyna się opłacać w momencie, w którym awaria strony albo poczty realnie zatrzymuje sprzedaż. Wtedy pytanie nie brzmi już, ile kosztuje abonament, tylko ile kosztuje dzień przestoju.